7-8 (346) 2026
Z numeru
lipcowo-sierpniowego
„Listu do Pani”
Przed nami lipiec i sierpień – letni czas urlopów, wymarzonego wypoczynku po codziennych trudach, wypraw w bliskie i dalekie strony. Dla wielu to także upragniony czas wyruszania na pielgrzymkę i wspólnego wędrowania. Trud i modlitwa idą wtedy w parze, płyną w niebo słowa błagania i skruchy, uwielbienia i wdzięczności, jakby w odpowiedzi na zadane w psalmie pytanie: „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?”.
Nawet jeśli na pielgrzymki nie chodzimy, to i tak możemy odnaleźć się duchowo na pielgrzymim szlaku. W tym zakątku Polski, który wybierzemy na wakacyjny pobyt, znajdźmy pobliski kościół, kaplicę czy kapliczkę, i ku nim odbywajmy z dziećmi swoją krótką, może nawet codzienną pielgrzymkę, z sercem pełnym wdzięczności za to, czym w ostatnich miesiącach zostaliśmy obdarzeni.
Pamiętajmy o może niezasłużonych niespodziankach, ale błagajmy także o duchową moc, tak niezbędną w powakacyjnej porze, kiedy rozgrywać się będą losy edukacji szkolnej dzieci i młodzieży. Od 1 września MEN ogłosiło edukację zdrowotną jako przedmiot obowiązujący. I sam przedmiot, i zarządzenie ministerstwa zostały poddane krytyce przez wiele różnych środowisk, czego wyrazem stała się wielka manifestacja pod hasłem „Dobra szkoła – silna Polska”, zorganizowana 14 czerwca w Warszawie przez 94 organizacje społeczne zrzeszone w Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły (KROPS). Nie wątpię, że wiele osób czytających te słowa wzięło udział w manifestacji w obronie szkoły. W programie podjęte zostały odgórnie decyzje dotyczące edukacji zdrowotnej dzieci bez uwzględnienia opinii rodziców. W stanowisku Konferencji Episkopatu Polski (z 22 listopada 2024 roku) czytamy: „Przygotowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej , jako obowiązkowy, przedmiot edukacja zdrowotna jest sprzeczny z Ustawą Zasadniczą (...). Biskupi zaznaczają, że konsultowane rozporządzenie MEN, szczególnie dotyczące kształtu edukacji seksualnej w szkole, narusza obowiązujące w Polsce prawo, godzi w prawo rodziców do decydowania o ich dzieciach oraz zagraża prawidłowemu rozwojowi dzieci i młodzieży”.
Drugi dramat, który rozgrywa się już od dawna na polskiej ziemi, to ogromna fala zabójstw dzieci nienarodzonych. Polska wymiera, od dawna nie ma już zastępowalności pokoleń. Może na wiele kobiecych ust ciśnie się pytanie: a cóż my, zwykłe kobiety, możemy na to poradzić? Możemy, jeśli obejmiemy swoim zainteresowaniem i działaniem nie tylko własną rodzinę – choć ona zawsze będzie na pierwszym miejscu – ale włączymy się też w różne akcje społeczne, także w aktywną pomoc żyjącym nieopodal ubogim matkom spodziewającym się kolejnego dziecka. Możemy także włączyć się w którąś ze wspólnot modlitewnych oddających w Bożą opiekę bolesne polskie sprawy. Każdy Polak i każda Polka powinni być na froncie walki o zachowanie wartości, od wiary poczynając, które przez wieki formowały polską rzeczywistość.
W swój czas letniego wypoczynku możemy włączyć chwile prywatnych „rekolekcyjnych” rozważań, szukania odpowiedzi na pytania: Do jakiej akcji społecznej włączę się w najbliższym czasie? Jaka działająca w Kościele wspólnota otworzy przede mną drzwi? A jest ich wiele i stale powstają nowe, bo coraz wyraźniejsza jest potrzeba działania w zespole ludzi, których łączy wspólna idea: pomnażania dobra w imię wierności Bogu i ludziom.
W tym numerze Listu do Pani znajdziecie m.in. artykuł Agnieszki Wolińskiej-Wójtowicz Miejsce małych cudów o rozwijającej się od lat w Lublinie wspólnocie Guadalupe. Gromadzi ona ludzi zawierzających swoje życie Maryi, ale i matki spodziewające się dziecka, oczekujące pomocy (s. 8). Krzysztof Polak przygotował tekst poświęcony rozwijającej się aktywności rad parafialnych (s. 40), a Katarzyna Rudnicka podjęła temat Ewangelizacja – ważne zadanie rady duszpasterskiej (s. 39). Autorzy nie tylko tych artykułów przekonują, że potrzebne jest dziś skuteczne działanie, wprowadzenie w życie społeczne niepodważalnych zasad.
Niezbędny jest także szturm modlitewny do Matki Bożej, najskuteczniejszej Pośredniczki, która przez wieki ochraniała swoim płaszczem naród polski i naszą ojczyznę. O tym, jak wiele Jej zawdzięczamy, pisze Lidia Dudkiewicz w artykule Maryjna droga narodu polskiego (s. 6). Zapisane na zakończenie tego tekstu zdanie warto zachować w pamięci i sercu: „Zawierzenie Maryi to droga do obudzenia zbiorowej samoświadomości narodu i duchowego zwycięstwa Polaków”.
MARIA WILCZEK